Ojciec i syn – turnus 4 2016

wyprawa wędkarsko-kajakowo-surwiwalowa, 24 – 29 lipca 2016r.

wiek dziecka: szk.podst. - liceum

Pokaz wędkarskiCzy chciałbyś przeżyć z swoim synem prawdziwie męską przygodę? Teraz przez cały tydzień możesz być tylko dla niego!

Wieczory przy ogniskach z kiełbaskami i robinsonkami, noclegi pod namiotem, rozmowy o wielkich wyzwaniach jakie stoją przed ojcami, pływanie kajakiem i oczywiście połów ryb – to tylko niektóre z atrakcji imprezy.

W tym roku planujemy nową trasę! O tym, jak było w poprzednich latach, możesz przeczytać na łamach „Wiadomości Wędkarskich”artykuł w Wiadomościach Wędkarskich – zapraszamy do lektury. Kliknij skan strony po lewej stronie, aby pobrać artykuł.

Rekordy naszych wypraw to lin ponad 2kg, szczupak 70cm, węgorz 80cm.

Jeśli wędkarstwo jest już twoją pasją, to będziesz miał okazję przekazać ją synowi. Jeżeli jeszcze nie, to zachęcamy do spróbowania czegoś nowego – być może właśnie wspólne łowienie ryb pomoże w rozwoju waszej męskiej przyjaźni.

Spływ jest imprezą bezalkoholową.

Atrakcje wyprawy:Skok pod wiosłem

  • bezcenny czas spędzony z synem,
  • łowienie dużych ryb,
  • pływanie kajakiem dziką rzeką,
  • zwiedzanie bunkrów,
  • noclegi pod namiotami,
  • wieczory przy ognisku z kiełbaskami,
  • chipsy z pokrzyw, robinsonki i inne potrawy prosto z ogniska,Ogień rozpalony krzesiwem
  • rozmowy o wyzwaniach jakie stoją przed ojcami,
  • wiele męskich gier i konkursów z cennymi na spływie nagrodami.

Każda z załóg otrzymuje prezent z logo „Przystani” oraz „Książeczki kajakarza” – dzienniki odbytych podróży.

Zobacz film z wyprawy wędkarskiej!

Program imprezy

Na wodzieNaszą wyprawę zaczynamy w niedzielę, 24 lipca nad J. Łąkowym koło wsi Drężno. Prosimy o przybycie na miejsce między godziną 16:00 a 17:30.

O godz. 18:00 oficjalnie rozpoczniemy imprezę. Krótko omówimy jej trasę, przedstawimy kilka ważnych zasad bezpiecznego pływania kajakami, a następnie każdy będzie miał okazję wypłynąć ze swoim synem na jezioro, aby szlifować technikę pływania pod okiem instruktora kajakarstwa. Wieczór zakończymy ogniskiem z kiełbaskami.

Spływowy połówNastępny dzień zaczniemy już połowem płoci, wzdręg, okoni… W programie: opis sprzętu, przygotowanie zanęty, wytypowanie łowiska, rozpoznawanie gatunków ryb, przedstawienie różnorodnych technik połowu. Pod okiem mistrza będziesz miał okazję nauczyć się lub doskonalić metodę pełnego zestawu („na bata”). Jeśli preferujesz inną metodę połowu, to oczywiście też wybierz się z nami. Prawie codziennie kilka godzin spędzisz z synem na wędkowaniu. Złowione ryby będziemy przyrządzać po trapersku przy ognisku.

Śniadania, drugie śniadania (kanapki na drogę) i męskie kolacje przy ognisku Posiłek na ogniuprzygotowywać będziemy wspólnie. Podzielimy się na trzy wachty, żebyśmy nie musieli wszyscy każdego dnia martwić się o wyżywienie – wszak gdzie kucharzy dwudziestu, tam nie ma co jeść.
Jeden spośród pięciu obiadów przygotujemy sami. Będzie to prawdziwy posiłek traperski! Pozostałe obiady dowiezie firma cateringowa.

W programie także rozważania i dyskusja o wielkich wyzwaniach, jakie stoją przed nami – ojcami.

Z J. Łąkowego przeniesiemy się nad inne jezioro, także atrakcyjne pod względem wędkarskim. Ojciec i synZaczniemy od krótkiej pieszej wycieczki (około 1 km) przez las. Nad J. Damskim wsiądziemy do kajaków. W kolejnych dniach, zmieniając łowiska, przepływać będziemy przez kilka przeczystych jezior i po kilka kilometrów rzeki. Nad jeziorami spędzać będziemy czas na połowie ryb i innych lądowych atrakcjach.

Szóstego dnia, po kilku godzinach i kilku­nastu kilometrach pływania, przesią­dziemy się z kajaków do autokaru, który zawiezie nas do samochodów zostawionych w naszej bazie nad Jeziorem Łąkowym. Wieczorem, przy ognisku, naszym młodym mężczyznom uroczyście wręczymy „Książeczki kajakarza” i Przystaniowe gadżety.

W piątek, 29 lipca zjemy jeszcze kolację, pożegnamy się z jeziorem i rozjedziemy się w różne kierunki świata, do stęsknionych mam i żon. Chętni mogą z nami zostać do poranka dnia następnego.

Nocujemy pod namiotami na polach biwakowych lub łąkach wynajętych u gospodarzy.

Informacje wędkarskie

Szczęśliwi młodzi wędkarzeW trakcie naszej wyprawy będziemy mieli okazję wędkowania nad trzema różnymi jeziorami. Pierwsze z nich – Jezioro Łąkowe, to niewielkie i dość mocno zarośnięte jeziorko typu linowo-szczupakowego. Średnia głębokość wynosi ok. 1,5 m, a maksymalna 4 m. Gatunki, które dominują w jeziorze to lin, leszcz i płoć, a z drapieżników liczny szczupak i okoń. Warto zabrać ze sobą delikatną wędkę spławikową i spławiki w gramaturze 1-2 gramy. Raczej odradzam stosowanie w tym łowisku metod gruntowych. Na drapieżniki zdecydowanie najlepiej sprawdza się spinning. Tutejsze zębacze są jednak wybredne. Jedyne przynęty jakie przynosiły zadowalające efekty to małe paprochy w kolorze perły i bieli. Warto zabrać ze sobą również jerki i poppery. Inne przynęty są atakowane incydentalnie. Największe złowione przez nas okazy to 70-ciocentymetrowy szczupak i 40-tocentymetrowy lin, ale w jeziorze pływają znacznie większe okazy.

Zachód na jeziorzeDrugie z jezior – Dołgie, to zupełnie inny zbior­nik. Jest to głębokie na 40m rynnowe jezioro typu sielawowego. Już w odległości ok. 10 m od brzegu woda ma prawie 4 m głębokości. Nawet łowiąc niedaleko od brzegu można uzyskać dobre efekty. Jeżeli jednak chcemy dać sobie szanse na złowienie grubej ryby, powinniśmy zabrać ze sobą gruntówkę, która pomoże zarzucić zestaw na większą odległość i wędkować na większej głębokości. Gruntówka może też posłużyć do nocnego połowu węgorzy, które występują w jeziorze. Niestety jednego roku zamiast węgorza złowiliśmy kaczkę – tak bywa. :) Z białej ryby dominuje ładna płoć. Jeżeli natomiast chodzi o drapieżniki to nie udało nam się złowić szczupaka, ale na boczny trok można tu liczyć na brania licznych okoni.Węgorz złowiony na naszym spływie

Trzecie jezioro – Wielimie, również zasadniczo różni się od pozostałych. Pomimo ogromnej powierz­chni (~10×11 km) jest ono bardzo płytkie (maks. 5,5 m). Występuje tu licznie wiele gatunków ryb, które najle­piej łowi się metodą spławikową, zwłaszcza batem. Na drapieżniki sprawdzi się metoda bocznego troka, która jest najlepsza na ten zbiornik.

Polecamy też wpisy „Przygoda z synem”„Na ryby z dzieckiem” na blogu „Wędkarstwo bez tajemnic”.

Koszt uczestnictwa

Koszt udziału w imprezie to 570 zł + 120 zł na zakup żywności za załogę (ojciec i syn). Tutaj dowiesz się więcej o tym, co obejmuje opłata.

 Ekwipunek

Wykaz potrzebnych rzeczy, ciekawe pomysły i informacje o limicie bagażu znajdziesz na stronie „co zabrać na spływ?”.

Współorganizatorem spływów jest Służba Rodzinie.