Buty na spływ – w czym siedzieć w kajaku?

Buty do kajaka są jedną z tych rzeczy, o których łatwo jest zapomnieć w czasie przygotowywania się do wyprawy. W końcu każdy jakieś ma, więc co to za problem zabrać coś ze sobą. Tylko, jakie buty będą najlepsze na spływ kajakowy? By ułatwić życie początkowym kajakarzom, przedstawiamy kilka popularnych pomysłów wraz z naszą sugestią odnośnie tego, które z nich są naprawdę odpowiednie i bezpieczne.

Nie są o porady dla profesjonalnych kajakarzy, ale osób, które po prostu mają ochotę na rekreacyjny spływ i nie wiedzą czy muszą zaopatrzyć się w wypasione buty kajakowe, czy wystarczy wygrzebanie czegoś z domu.

Buty kajakowe – czyli obuwie do zadań specjalnych

Nie wiem czy wiesz, ale buty na spływ muszą poradzić sobie z kilkoma sytuacjami:

  • przemoczenie – albo muszą być odporne na działanie wody albo po prostu takie, których nie jest szkoda;
  • wychodzenie na brzeg – nie zawsze jest on milutki i piaszczysty, ale czasem porośnięty pokrzywami i innymi chaszczami;
  • pokonywanie przeszkód – czasem w korycie rzeki leżą drzewa, których nie da się pokonać inaczej, jak tylko przez wyjście z kajaka, co równa się z tym, że albo trzeba stanąć na tym, nieraz śliskim, drzewie, albo wejść do wody.

Te aspekty sprawiają, że najczęściej pojawia się pięć kandydatów na buty do kajaka.

Kalosze – nie!

Kalosze, pomimo tego, że stworzone do kontaktu z wodą, nie nadają się do kajaka. Gdy nabiorą wody robią się ciężkie i uniemożliwiają pływanie. To zaś może spowodować utonięcie!

Sprawdzą się natomiast na biwaku podczas deszczu lub gdy jest rosa.

Japonki – niezbyt

Japonki, choć nie nasiąkają wodą, to jednak nie są zbyt wygodne. Ponadto spaść z nogi przy wywrotce, a później odpłynąć. Płynięcie bez butów nie należy jednak do przyjemności, a przede wszystkim nie jest bezpieczne w sytuacjach, kiedy zaistnieje potrzeba wyjścia z kajaka. Z tego powodu nie polecamy ich jako buty na spływ.

Crocsy – w miarę ok

Jeśli nie mamy nic bardziej odpowiedniego, to crocsy będą ok do płynięcia kajakiem. Nie nasiąkają wodą i szybko schną. W miarę dobrze trzymają się nogi, choć istnieje ryzyko, że spadną z nogi np. gdy wejdziemy w muliste dno. Nadają się do pływania w ciepłe dni.

Starsze sandały – dobre

Sandały dobrze nadają się do kajaka, gdyż stabilnie trzymają się nogi, również w kontakcie z mułem zalegającym na dnie rzeki. Minusem sandałów jest to, że nasiąkają wodą, co niestety je niszczy. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zabranie na spływ takiej pary, która „swoje już przeżyła” i nie będzie jej szkoda, gdy jeszcze mocniej zniszczy się pod wpływem kontaktu z wodą.

Buty do sportów wodnych – bardzo dobre

Bardzo dobrze trzymają się nogi, mają antypoślizgową podeszwę i nawet mokre trzymają ciepło, są więc bardzo dobre, jako buty na spływ. Ich drobną wadą jest to, że trzeba je dość długo suszyć, a neopren z którego są wykonane, łatwo zniszczyć.

Podsumowując:

Jeśli nie wiesz, czy spływy będą Ci się podobać, a w dodatku nie masz zbytnio kasy, to pójdź w stronę starych sandałów lub zwykłych butów do sportów wodnych, które da się kupić za 30 zł. Jeśli jednak już teraz wiesz, że Twoja miłość do kajaków będzie aż po grób, to rozważ kupno profesjonalnych butów kajakowych, szczególnie takich ponad kostkę.

A tak dla ciekawostki: na jednej z rzek, po której pływamy jest sobie takie oto drzewo stworzone przez tych, co wybrali nie takie buty, jakie się powinno i zgubili je w nurcie rzeki 😉

Drzewo sandałowe stworzone przez osoby, które wybrały złe buty na kajaki i zgubiło je w nurcie rzeki.