ojciec i syn

Przygoda na miarę ojca i syna

Warto, by każdy tata choć raz w roku zabrał swego syna na wyprawę, która będzie ich prywatnym, głębokim męskim wspomnieniem. Nic tak nie zbliża, jak kilka dni uczących współpracy, zamiast współzawodnictwa! U nas zamiast nudy i błogiego nic nie robienia, przeżyjecie:

  • Wyzwania na miarę żądnych przygód mężczyzn – nie będzie nudnych rzek ani nudnych gór, ale trasy z workiem atrakcji schowanym za pazuchą.
  • Konkursy i zawody z cyklu: „ło matko, może jednak pobaw się w coś innego” – terenowe szaleństwo dla taty i syna, parę plam tu i ówdzie. No bo w końcu można, skoro mama nie widzi ;)
  • Przyrodę nieugładzoną kobiecą ręką, ale taką, jak ją Pan Bóg stworzył, bez ogromu cywilizacji i udogodnień XXI wieku.
  • I to, co najważniejsze – wspólne wspomnienia i wzrok syna mówiący: „Fajny z ciebie tata!”

Oferta wyjazdów dla ojców z synami

Część naszych wyjazdów kierowanych jest tylko i wyłącznie do ojców z synami, a na część można przyjechać także z córką.

Ewenement wyjazdów ojca z synem

Więcej swobody i więcej odpowiedzialności – tak moglibyśmy podsumować to, co wyróżnia wyjazdy dla taty i syna.

Choć wyjazdy rodzinne są jednym z najpopularniejszych i najlepszych sposobów na spędzanie wspólnego czasu, to bądźmy szczerzy – w pewnym momencie dzieci zaczynają być trochę zniechęcone tym, że są „ograniczane” przez rodziców. Zwykłe „ubierz się ciepło”, „wypij mleko”, „nie zapomnij o…” choć wypowiedziane w czystej miłości, są odbierane jako atak na ich wolność, mądrość i sprawczość. A jak wiadomo – szczególnie kobietom trudno jest nie troszczyć się o każdą ze spraw – więc takie rzeczy „dają w kość” dzieciom także na urlopach rodzinnych. W obliczu dziecięcej sceptyczności, można więc albo postawić na wysyłanie syna na kolonie albo przejść na inny poziom rodzinnych wyjazdów – wypraw stricte dla taty i syna, gdzie zamiast troski o drobnostki przeważa wspólne działanie i budowanie sprawczości.

Ewenement wyjazdów ojca z synem opiera się naturalnej męskiej zdolności, by przekładać konkretne działanie nad troskę o szczegóły dnia codziennego. Może Twoje dziecko nie zje na drugie śniadanie jogurtu naturalnego zagryzionego słupkami z marchewki, ale za to nauczy się, że kanapki nie robią się same. Może zapomni ubrać czystych spodni, ale za to doświadczy tego, ile może zdziałać, gdy nie musi się przejmować czystością ubrań. Może nie umyje rąk przed posiłkiem, ale za to będzie pozytywnie nastawione i otwarte, by wejść na głębszy poziom w relacji z tatą.

Ojciec i syn – zgrana drużyna

Program wyprawy jest tak przygotowywany, by dać przestrzeń do tego, by jak najwięcej aktywności móc przeżywać w drużynie ojciec i syn.

  • Pływanie kajakiem 2-osobowym w szalenie atrakcyjny sposób wymusza współpracę pomiędzy tatą i synem. Podobnie jest z nauką rozpalania ognia, budowania szałasu czy noszy na szkoleniach survivalowych.
  • Codzienne rozbijanie namiotów jest świetną okazją nie tylko do współpracy, ale też podejmowania odpowiedzialności za swoje życie i komfort, w myśl zasady: „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.
  • Wspólne przygotowywanie posiłków w grupie kilku ojców i synów uczy podziału obowiązków, które jest korzystne dla wszystkich.
  • Konkurencje i zabawy terenowe dla ojców z synami budują pozytywną atmosferę wspólnego czasu i relacji.

Dlaczego na większość wypraw dla taty i syna można przyjechać z córką?

Ma to znaczenie czysto praktyczne. Bardzo często zdarza się, że tata chce zabrać na wyprawę dwójkę dzieci – syna i córkę. O wiele łatwiej dla niego jest, gdy może pojechać z nimi na jeden wyjazd niż na dwa: osobno dla taty i syna i osobno dla taty i córki, szczególnie, że program obu z nich byłby praktycznie taki sam.

Dla osób, które cenią sobie przede wszystkim spędzenie czasu w typowo męskim gronie, mamy jednak przewidzianych parę wyjazdów stricte dla taty i syna.